parę słów o mnie

30 lat

Lubię czarną muzykę, poranną kawę i marzę o małej koparce na gąsienicach;]
Kocham chłopackie przygody w dziewczyńskich klimatach.
Jestem cały czas zakochana, kochana, szczęśliwa i dobrze mi z tym;]
Moje życie to konie, które też pojawiają się na kartach tego bloga.

kontakt

holdziak@gmail.com

niedziela, 29 stycznia 2012

Morsów świat

Od dwóch dni mrozi równo, poliki robią się czerwone i tylko Sorele powodują że w stopy cieplutko. Jedynym plusem tych -20 jest to, że pięknie świeci słońce. A jak słońce świeci, to nawet jak mróz zatyka chce się buzię wystawiać do słonka, kolekcjonować piegi i ładować akumulatory. Tak więc wycieczka planowana na dziś nie mogła się nie odbyć.
W zeszłym tygodniu niestety nie zdążyliśmy, ale dziś ze sporym zapasem czasowym dojechaliśmy nad rzekę.
Bycie morsem zawsze wydawało mi się dziwne, kuriozalne ale takie pozytywne. Gdy cała plaża zapełniła się "golasami" w fikuśnych czapach mimo, że opatulona od stóp do głów poczułam się jak w innej rzeczywistości.
Poczułam jak i mi buzuje energia a w żyłach krążą endorfiny.
Czasem tak jest, że będąc obserwatorami jakiegoś wydarzenia pragniemy zostać jednym z uczestników.
Patrzyłam z zazdrością, uśmiechem i podziwem.
A między kapturem a chustą widać mi było tylko oczy;]