parę słów o mnie

30 lat

Lubię czarną muzykę, poranną kawę i marzę o małej koparce na gąsienicach;]
Kocham chłopackie przygody w dziewczyńskich klimatach.
Jestem cały czas zakochana, kochana, szczęśliwa i dobrze mi z tym;]
Moje życie to konie, które też pojawiają się na kartach tego bloga.

kontakt

holdziak@gmail.com

niedziela, 16 października 2011

Wypieki na polikach

Czasem sobie myślę że dorosłych jednak wiele różni od dzieci. Jedną z podstawowych cech jest to że dzieci potrafią wpaść w zachwyt od czubków palców po końcówki włosów. Po prostu cieszyć się całym sobą.
Czasami i nam dorosłym się zdarza, zupełnie niespodziewanie.
Wybrałam się do Empiku po odbiór zamówionej imieninowej książki, nastrój całkiem fajny miałam. Pani podała mi cudnie wydaną "Apetyczną Pannę Dahl" i już wyobrażałam sobie jak wieczorem usiądę, zaparzę herbatę w samowarze i będę rozkoszować się lekturą przełykając ślinkę. Tymczasem postanowiłam jeszcze pokrążyć między półkami. I wtedy poczułam to "coś". Stojąc na dziale dziecięcym czułam jak na widok tej książki zaczynają mi błyszczeć oczy i jak przedziwne mrowienie rozchodzi się po moim ciele. Zdjęłam książkę z półki i już wiedziałam że bez niej zwyczajnie nie mogę wyjść.
Polowałam na "Skrzaty" prawie dwa lata na allegro, na wydanie z lat 90'. Jak była to w chorej cenie, jak zdarzały się tańsze to aukcja zwykle zakończona już była. A tu taka niespodzianka w postaci wznowienia.

I tak moje imieniny spędziliśmy we dwoje, sącząc wino i czytając o skrzacich zwyczajach. Z wypiekami na polikach, chichocząc jak dzieci.

10 komentarze:

anula_un pisze...

Gratulacje Skrzaciej niespodzianki. Ja już nie pamiętam kiedy to z mężem sączyłam wieczorami wino.... teraz synuś sączy mleczko...:)

Zapraszam do mnie... nowości się pokazały:)
ps. Śliczne sówki:)
Pozdrawiam
ANia
www.pudremposypane.blogspot.com

Nika pisze...

Nom to miałaś wymarzoną niespodziankę. No i oczywiście wszystkiego naj (spóźnione ale szczere).
My nauczyliśmy się spędzać wieczory razem i jest super więc już wiem co z Karolem czujecie. Pozdrawiam ciepło z zimnych Mazur i zapraszam na moje początki blogowe

Monika
www.manufaktura-handmade.blogspot.com

MartaeM pisze...

czyli podwójny imieninowy prezent!:)
sama muszę na te książki zapolować. Skrzaty pamiętam z czasów szkolnych i bardzo chętnie odnowię znajomość z tą książką.
pozdrawiam

Marietta pisze...

To musiał być naprawdę miły dzień. Twojego bloga podglądam od dawna i bardzo mi się podoba, pisz częściej:) Ja też w najbliższym czasie składam empikowo-urodzinowe zamówienie. Pozdrawiam

maroccanmint pisze...

Ojej, mam tą skrzacią encyklopedię od wielu lat... Pamiętam jak pękaliśmy ze śmiechu, bo przeczytaliśmy o wpływie grawitacji na skrzatkowe wdzięki :)
No i te ilustracje - takie szczegółowe, piękne!

kura D. pisze...

dzięki Tobie dowiedziałam się o tej książce i chyba polecę kupić. dzięki:)

myibali pisze...

"Ku mojemu zdumieniu doszły mnie słuchy, że podobno są ludzie, którzy nigdy nie widzieli skrzata.
Jestem przekonany, że mają po prostu słaby wzrok."
Axel Munthe
Skrzaty są super

bajowka pisze...

Skrzaty robią psikusy, podsunęły Tobie książkę, a na pannę Dahl też się przymierzam:) Pozdrawiam

Jaszmurka pisze...

oj tak! Skrzaty rulez! :D

Ewka pisze...

O rany! Ja też polowałam na Skrzaty!! I dało Ci się je w empiku kupić?? Rozumiem, że nowe wydanie jakies??
Najlepszego z okazji imienin!!