Dowiedziałam się od bliskiej mi osoby, że mój blog jak dziad albo jeszcze gorzej;] No i trochę prawdy w tym jest, zwyczajnie mało mam czasu a jak juz mam to albo szyję, albo sprzątam po szyciu albo po prostu odpoczywam. Prócz sprzątania po szyciu włączył mi się tryb "Anthea Turner" czyli sprzątanie i wyrzucanie do kontenerów, "na śmietnik z tyłu budynku", oddawanie ubrań których nie noszę i robienie "amerykańskich paczek".
"Amerykańska paczka" to sformułowanie które wymyśliłam z mamą. Co jakiś czas każda z nas robi drugiej taki pakiet, a w nim rzeczy których nie nosimy a myślimy ze ta druga ponosi, rzeczy dla dzieci do przedszkola i inne przydasie. Czasem niektóre rzeczy tak z pięć razy krążą, i za każdym razem jest radocha;]
Ale powiem Wam, ze jak się tak trochę odgruzuje chatę to jakoś milej, lżej. Można znów zagracać;]
Co do szycia to szyję namiętnie zabawki, na brak zamówień nie narzekam. Dzieciaki sie cieszą a mi serce raduje.







I tak to właśnie mijają kreatywnie wolne chwile, bo po za tym to budowa i jeszcze raz budowa. Zaraz wyruszam na wycieczke po innych blogach, stęskniona jestem wieści!
P.S. jakby ktoś miał chęć zapraszam do zagłosowania na mój projekt chusty
http://pl.lennylamb.com/designs/28
18 komentarze:
Zabaweczki!!!!!!!!!To lubię najbardziej:)Pozdrawiam i zapraszam:)
Ja też jakoś nieświadomie dziaduje blogowo :) Piękne szyjesz, czerwonogrzywy rumak wymiata :)
Koooonik! :D
Ja mam czasu jak na lekarstwo... ale coś dziergam w pracy, póki nic się nie dzieje innego. W domu już odsypiam.
Zazdroszczę budowania, nie ma to jak swoje miejsce na ziemi.
Widzę, że zwierzątka obsiadają Twój sprzęt przędzalniczo-tkacki: a czy potrafią kręcić kółkiem i dobijać równo wątek? ;)
Kochana czy Ty wiesz, że ja niedługo będę potrzebować takiej chusty??? Szperam już po necie i szukam, ale byłoby super mieć jeden z Twoich projektów - już zagłosowane :) No czerwony rumak dla mnie też wymiata i muszę zamówić u Ciebie podobnego dla mojego maleństwa ;)
Pozdrawiam M.
Misio z skrzydłami - najpiękniejszy ze wszystkich :D
piękne zabawki:) U nas również nastał czas porządkowania i wydalania nieużywanych rzeczy z domu.
Z Kubusiem zajmuje to dwa razy więcej czasu... ale przynajmniej śmiesznie jest:)
Pozdrawiam
Ania od Cantosa
www.pudremposypane.blogspot.com
Konik podbił moje serce. Pierwsze co przyszło mi na myśl, jak zobaczyłam ostatnią zabawkę, że jest to ząbek ze skrzydełkami, idealny każdorazowo po wizycie u dentysty. Robisz piękne rzeczy.
Pozdrawiam
Zabawki urocze - czerwony rumak rządzi ;) Dobrze, że szyjesz jednak, myślałam że skoro na blogu nic nie ma to i maszyna odłogiem pozostawiona.
Też powinnam odgruzować swe 4 kąty bo niedługo utonę...
Super zwierzaki:))
buziaki!
Ależ kochane te zabawki.Moja mamuś takie szyła.Takie zabawki są najlepsze,bo poza pięknym materiałem,cudna formą maja najważniejszą rzecz,której nie mają inne.Ogromne serce twórcy!!! Piękne,będę zaglądał częściej,dołączam do obserwatorów i zapraszam na mojego bloga.Miłego tygodnia.Grzegorz.
ale czad, rozkręcasz się :)
Jak tam przygotowania do Świąt??? Kompletujesz już tkaniny na ozdoby???
:)
Wiesz, że zawsze podziwiam Twoje wyroby. Oczywiście Ja fanka słoników jestem nimi zauroczona. Wyszły fantastycznie. A i konik też bomba - idealnie pasuje w wersji XXL na moje łóżko :)
Pozdrawiam ciepło z Mazur
Monika
kiedy nowe zabaweczki??:) zapraszam do mnie:)
Pozdrawiam
Konik cudny, akurat na święta:)
Maskotki są śliczne, a konik słodziutki.
Idę teraz zagłosować;-)
Całuski
Prześlij komentarz