parę słów o mnie

30 lat

Lubię czarną muzykę, poranną kawę i marzę o małej koparce na gąsienicach;]
Kocham chłopackie przygody w dziewczyńskich klimatach.
Jestem cały czas zakochana, kochana, szczęśliwa i dobrze mi z tym;]
Moje życie to konie, które też pojawiają się na kartach tego bloga.

kontakt

holdziak@gmail.com

czwartek, 7 lipca 2011

Czarny Piotruś

Ostatnie dni składały się głównie z te go że pada, leje, nasuwa i inne jeszcze różne takie określenia tego co się dzieje na niebie. Nie koniecznie do napisania na blogu.
Wtedy gdy nie patrzyliśmy za okno, sprawdzaliśmy w internecie prognozę pogody.
Bo ciężkie jest życie pseudorolnika a jeszcze gorsze gdy ma się budowanie na głowie.
A kolejne dni to nowe doświadczenia - od znajomości w OSP począwszy na zdobyciu sprawności obsługiwania motopompy skończywszy;]
W międzyczasie by nie łapać doła z powodu moknącego siana i osuwającego się wykopu pełnego wody chodziliśmy na spacery.






P.S. No i teraz Czarny Piotruś zwany również Peppą jest gwiazdą internetu;]

23 komentarze:

Kićka pisze...

prawdziwa Księżniczka w Kaloszach :) podoba mi się!!

Ameli pisze...

swietna scenka:-) a kalosze piekne

Pracownia na Kaszubach pisze...

Pięknie wyglądacie :)

MariaPar pisze...

Jest boska ! Ostatnio rozmawiałyśmy z córką, gdybyśmy przeprowadzili się na wieś, to pierwszym zakupem byłaby taka świnka :-)
Pozdrawiam serdecznie

OLQA pisze...

czarny Piotruś kradnie cały show!:)

Casablanca pisze...

:)))) Super! I ona (on, przepraszam) sobie tak luzem lata?
Przystojniak!

with love pisze...

Czarny Piotruś rządzi!

with love pisze...

Czarny Piotruś rządzi!

Aurora pisze...

Słodkie prosię :))

jo@śka pisze...

Czarny Piotruś wymiata!!! Mam nadzieję, że jednak z siana coś jeszcze będzie... U nas dziś upał.

katesz pisze...

Takiego psa to ja jeszcze nie widziałam :D

Malgosia i Mentos pisze...

a kalosze rozowe oczywiscie:)

moemagda pisze...

Musimy mieszkać daleko od siebie, bo u nas dopiero dzisiaj zaczęło padać...
Czarny Piotruś okazały, na e-gwiazdę się nadaje ;-)
Marzę o byciu ,,pseudorolnikiem'' bycie urzędnikiem przestało mnie kręcić, o ile w ogóle można mówić tu o kręceniu :(
Następnym razem przy niekorzystnej aurze zapraszamy do nas na północny zachód ;)
Pozdrawiamy BAJM :)
P.S.
Zdjęcia Karolowe - bardzo ładne przy beznadziejnej pogodzie, żywe i kolorowe...

kura D. pisze...

poprawiasz mi humor :D fajny przyjaciel rodziny:) i fajne kaloszki

Kamila pisze...

Bez wątpieniapienia PRAWDZIWA gwiazda!

Ola_83 pisze...

Gwiazda jak się patrzy:))pozdrawiam!

pasjasylwi pisze...

No nie spodziewałam się takiego spacerowicza, jest przesłodki....:) Pozdrawiam.Sylwia.

MagicznyDomek pisze...

Oh Boże! Nareszcie Cię mam! Kiedys tu trafiłam i spędziłam wieczór na wczytywaniu się w Twojego bloga. Niestety gdzieś mi się link zawieruszył! Dziś trafiłam na Ciebie znów i siadam z herbatką i nadrabiam zaległości! :)

Magiczny Domek pozdrawia Kaloszkową Księżniczkę!

Sarenzir pisze...

Genialny spacer :D Widać że Pepa zadowolona ( czy zadowolony? :) z takiej przechadzki . Ja też chcę taka świnkę :))))

ZiŁ pisze...

Ekstra pseudorolnicze odzienie!

Gosia pisze...

Płonę z zazdrości. Zawsze marzyłam o świni. Takiej do kochania, nie do jedzenia, rzecz jasna!

Anuszka pisze...

Umieram ze śmiechu dzięki Tobie :) Jesteś nieziemska :D

Conny's Cottage pisze...

Oooooo so so sweet....:O)


funytime


hugs Conny