sobota, 14 listopada 2009

Koko jedno oko

Miała być porządna notka, o pewnej książce a tymczasem nastrój mam beznadziejny. Choć i tak jest lepiej.
Jedna nasza frecia - Koko dziś miała operację usunięcia gałki ocznej, w sumie tylko na tym się skończyło na szczęście wygląda ze to pourazowe a nie wywołane guzem - bardzo się tego obawiałam.
Śpi sobie teraz, obłożona w transporterku butelkami z ciepłą wodą i liczę na wasze kciuki by szybko doszła do siebie.

5 komentarze:

joanna pisze...

Przytulam Was do serca :))
Trzymajcie się dzielnie!

I ślę dobre myśli:))

Agatek pisze...

Trzymam mocno kciuki za frecie. Ja tez dzis jedno oka ale u mnie tylko lekki zadrapanie przez kociaka i powoli sie goi.
Mam nadzieje ze Wasze malenstwo szybko dojdzie do siebie :)

Sarenzir pisze...

Bidulka mała, Trzymam mocno kciuki żeby szybko wracała do zdrowia.

Elisse pisze...

Trzymam kciuki, za szybki powrót do zdrowia!
Ucałowania dla
Koko od Mufki i Lotki:)

zielone-buty pisze...

niech zdrowieje

Prześlij komentarz